Girls 4851689

ocenaryzyka.pl

o maszynach antropocentrycznie

Bezpieczeństwo jest kobietą

Czy bezpieczeństwo maszynowe (ale również bhp) da się zrozumieć, czy jest to raczej katalog wymagań bez logicznego powiązania?

Nie dlatego, że wśród „osób behapicznych” dominują te czy inne chromosomy. Dlatego, że działa zgodnie z zasadą: co innego myślę, co innego mówię, co innego robię.

Co jest osią działania w bhp lub w bezpieczeństwie maszynowym — ocena ryzyka, prawda? Czyli mniemanologia stosowana. Misie. A dokładniej: wydajemisię. Te wszystkie przyjmowane z Księżyca poziomy ryzyka akceptowalnego i wyssane z palca metody szacowania groźnojednostek. Ubrane w formę grafów, wielopiętrowych tabel lub precyzyjnych, numerycznych obliczeń, teraz jeszcze z dodatkiem AI, żeby wyglądały bardziej uczenie. Realne kryterium akceptowalności ryzyka? — brak.

Więc po odcedzeniu, z tej chudej zupki zostaje nieco wymogów z norm (prędkość robota, kolor grzybka, temperatura powierzchni…) oraz przepisów (NDN, wysokość krawężnika, śrutowanie we dwóch…) stosowanych bezwzględnie, bez oglądania się na żadne oceny ryzyka.

Trudno się dziwić, że w praktyce mamy albo wisimizm, albo histerię. Ktoś schylając się uderzył głową o maszynę, więc w całej korporacji wprowadzono obowiązek noszenia kasków. No bo przecież bezpieczeństwo jest najważniejsze.

Image by Dmitriy from Pixabay.


Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

zagadka — captcha *